Ćwiczenia ducha
Ciężka sprawa te ćwiczenia duchowe :), od kilku dni próbuję wytrwać w zaprzestaniu słuchania muzyki - planem jest wytrwać przez tydzień w sposób ciągły. Jak do tej pory poległem prawie dwa razy :) (pierwszy jak dostałem najnowszą płytę 2Tm2,3 i nie mogłem się powstrzymać z jej przesłuchaniem). Teraz trzymam się od czwartku :).
Dlaczego muzyka? Dlatego że jej słuchanie sprawia mi przyjemność a rezygnacja z niej jest sporym wyzwaniem. Ostatnio miałem wrażenie iż zbytnio przy niej się rozpraszam, i odwlekam za bardzo niektóre kwestie :). Efekty? Zachęcam do lektury wpisu poniżej :).
Poza tym post zwiększa apetyt :) - tak jak w próbie na ”Trzy pióra” - pod koniec pierwszego dnia posiłek jest wielkim wydarzeniem :).
Ja za jakiś czas będę próbował tygodnia bez komputera i może komórki ;), zainspirowany Twoim ćwiczeniem duchowym.
Póki co zapraszam na w końcu działającego mego bloga: http://fidel.zic.pl/blog
Bez komórki było by ciężko.. (pod warunkiem że to nie obóz :) ) - bez PC to spokojnie :) (pod warunkiem że nie ma się jakiejś roboty - a jeść i utrzymywać kontakt z ludźmi trzeba :) ).
Ja czuje, że za dużo niekonstruktywnego czasu spędzam przy komputerze, stąd pomysł jego eliminacji jako pierwszego ;) Nadrobie w tym czasie kontakt osobisty z ludźmi przynajmniej :D