Ogl±da³em w TVN24 pewn± bardzo “uczon± rozmowê” na temat kondycji polskiego szkolnictwa i dzisiejszego wychowania m³odych ludzi na podstawie ostatnich wydarzeñ w pewnym gimnazjum.. . Nie ma to jak sze¶ciu dyskutuj±cych facetów, z których ka¿dy ma najlepsz± receptê na rozwi±zanie problemu. Niestety nie jestem w stanie przytoczyæ ich stanowisk gdy¿ minê³o ju¿ zbyt wiele czasu, a i ca³o¶ci nie prze¶ledzi³em.Moje zdanie jest takie :), po pierwsze skasowaæ gimnazja, po drugie zerwaæ z mitem ¿e to szko³a ma wychowywaæ (tak jak to by³o w moim KLO, gdzie niektórzy sprawiali wra¿enie my¶lenia: “ksiê¿a wychowaj±”) - czyli u¶wiadomiæ rodziców ¿e to jest ich powinno¶æ i ¿e to oni maj± najwiêkszy wp³yw na swoje dzieci, daæ nauczycielom prawa a nie tylko obowi±zki - je¶li kole¶ za m³odu nie dostanie “po ³apach” od nauczyciela to potem ten nauczyciel mo¿e skoñczyæ z kub³em na g³owie - nie ma jak bezstresowe wychowanie.. . Przecie¿ je¶li nie rodzina to co? Nawet ZHR sam, bez tego co jest w domu niewiele zdzia³a.. .

¦rednio mi siê podoba pomys³ specjalnych szkó³ dla problematycznych uczniów gdy¿ dostanie siê tam by³o by to¿same z trafieniem na równiê pochy³± na koñcu której znajduje siê krymina³. Jednak jestem bardzo ciekaw innych konkretnych recept wykopania przemocy ze szko³y krytyków powy¿szego.. .

.