no dobra, jeśli miałabym wybierać to wolę harcerza niż faceta w rajtuzach - a tak właśnie kojarzą mi się książęta :) widocznie słabo się nimi interesuję :)
a z rajtuzami tyle kłopotu przy cerowaniu, a harcerz to nawet sam ( i z własnej woli.. czasami) guzik przyszyje ;)
My się nie łudzimy, my się z prawdą godzimy :)
Le Rusiol said,
in May 15th, 2007 at 7:07 pm
“Z prawdą godzimy” - O tempora! O mores!
Ja jestem Książęciem przez duże K i w rajtuzach nie poginam! A harcerze mają geterki i krótkie spodenki! Nic Wam już nie pomoże - do lamusa do lamusa!
Książęciem powiadasz? :) takim malutkim? :)
To ja z tego wszystkiego zabieram się do lamusa :) może tam spotkam całą reszte… a Adam musi mieć niezły ubaw :)
Le Rusiol said,
in May 15th, 2007 at 7:18 pm
Jak by się tak pochylić na analizą wypowiedzi Dziewczynki o Dziwnym Pseudonimie to można by wręcz wysnuć, że ta waćpanna daje Ci niedwuznaczne sugestie…
Wiosna w końcu…
Wszak nie wiadomo jakie imago wyjdzie z “poczfarki” - chwytaj więc swą sieć i biegnij na łąkę entomologu… ;-)
Książęta zamilkli więc i ja powracam na łąkę (do lamusa) :) pozdrowienia dla rajtuzowców :)
Zofia said,
in May 15th, 2007 at 8:00 pm
Kamil księciem? pffff… przemyśl to chłopcze, twój wizerunek stał się niespójny.
Le Rusiol said,
in May 15th, 2007 at 10:17 pm
A gdzie coś się kłóci ze sobą? Mogę być dla przykładu Księciem Kozin, Księciem Cyników, Twoim (Zosiu) Księciem, Księciem kogo tam chcesz…
Mogę być nawet Księciem Imago które wyjdzie z Poczfarki ale że nie zwykłem hasać po łąkach a w miejskiej dżungli toteż wątpię żebym ją złapał. Viva la Litzmannstadt! Viva la Koziny!
Och Adam Ty Sherlocku! Żebyś czasem się nie dokopał do jakieś potwornej prawdy :]
Le Rusiol said,
in May 15th, 2007 at 11:06 pm
Waćpanna Imago skoro nas nie znasz, to jak trafiłaś na nasze blogi? A co gdybyśmy byli grupką nieobliczalnych neonazistów ubóstwiających cannelloni? Czy też postkomunistami którzy wierzą skrycie że Kryszna naprawdę istnieje? Z takimi to nigdy nic nie wiadomo.
Uważać należy na siebie, bo net to zbiorowisko różnego elementu.
Ojej, no jak to możliwe, że Adam mnie odnalazł…? przecież to było tak trudne jak zrobienie zupki po chińsku w Radomiu… :)
Zupełnie tak jak wejście tutaj; forum, strona przymusiała.net, i blog… tylko, że ja to zrobiłam bez premedytacji i iście szpiegowskiego wątku :) przeczytałam kilka notek Adama, stwierdziłam; mądry chłopak (taaa. a po tym stwierdzeniu znowu dojdzie 3 000 komentarzy, że przyszłam z łąki, bo wiosna…) i że podzielę się z nim tym, co jest dla mnie w harcerstwie jasną stroną mocy, czyli zaproszę go do hkmu’u…
Z racji tego, że potem zostałam wciągnięta w jakże pasjonującą rozmowę o rajtuzach, zostałam. Potem zostałam posądzana o wysuwanie dwuznacznych propozycji. No cóż, człowiek ma dobre intencje, a potem rodzi się z tego kolejny wątek do jakiegoś lamusowatego serialu z wątkiem przyrodniczym.
A na zdjęciu mój ZZ na turnieju chorągwi, podczas robienia najbardziej wesołego zdjęcia. Pozdrawiam.
Cieszę się, że dostarczyłam Wam tyle rozrywki…
Pozdrowienia :P
Le Rusiol said,
in May 16th, 2007 at 9:07 am
Grel uważaj żebym nie został Księciem Twojej Siostry, bo wtedy stanę się jednocześnie Twoim szwagrem.
“Księciuniu” mi się nie podoba, bo trąci gumisiami.
Cała reszta poza HKM’em to już ciemna strona mocy? (Na Odyna! co za naleciałości starwarsowe)
Waćpanno Imago nie przeceniaj swoich możliwości na danie nam tu rozrywki - Chrząszcze, Dżdżownice i inne robaki wpadają na te blogi każdego dnia ;]
Le Rusiol said,
in May 16th, 2007 at 9:14 am
Jako że Waćpanna Imago zauważyła że nasz Adaś to mądry robaczek, a tym samym sprawiła że ego rzeczonego robaczka sięgnęło zenitu, to w sumie teraz Adam i Koza mogą razem wykupować bilety miesięczne PKP.
Waćpanna Imago też mieszka w “mieście księży i satanistów” - Szczecinie.
Oi Analogs!
ZHR to jedna wielka rodzina gdzie wszyscy się znają, a jeszcze są przecież matrix’owe sposoby… ;). Ale przyznaję - podawanie w różnych miejscach różnych maili podniosło poprzeczkę ;).
Za zaproszenie bardzo dziękuję, wszak sympatyzuję ze wszystkim co Dębowe i około-dębowe - ale - ostatnio zwerbowano mnie do Neo ;) i nie wiem czy mi tam pozwolą w jeszcze inne mafie wchodzić.. ;).
Le Rusiol said,
in May 16th, 2007 at 4:29 pm
“Wszak sympatyzuję ze wszystkim co Dębowe” - tak, też lubię, jak nie ma grosza zbyt wiele, a chmiel na podniebieniu chciałoby się poczuć…
28 users commented in " Perfect man "
Follow-up comment rss or Leave a Trackbackojej… to aż tak źle kończy te czekanie… ? ;)
żeby nie było - ja tylko z hkm’u - dęby nie ;)
Tak to tylko harcerki kończą…
tak… każda harcerka czeka na księcia z bajki… tylko, że niektóre kończą z harcerzami… :P
Szkoda że nie RPM Dęby ;) - mimo że obecnie nie jestem w nich to mam do nich wielki sentyment.. :).
Proszę, jaki ruch :)
Zapraszam do galerii na http://przymusiala.net/galeria/v/pulpit/ gdzie dodałem nowe zdjęcia specjalnie na pulpit.
uuu, bardzo podoba mi się ‘Matrix w górach I’ - ktoś z zachwytu buty pogubił :)
Idę już, bo jak nie wyłączę tej strony to co chwilę będę coś dopisywać.
Pozdrowienia wiosenne :)
Harcerzowi daleko do pazia a co dopiero do księcia.
Biedne harcerski łudzą się…
no proszę, odezwał się ten któremu nic nie brakuje.. ;)
no dobra, jeśli miałabym wybierać to wolę harcerza niż faceta w rajtuzach - a tak właśnie kojarzą mi się książęta :) widocznie słabo się nimi interesuję :)
a z rajtuzami tyle kłopotu przy cerowaniu, a harcerz to nawet sam ( i z własnej woli.. czasami) guzik przyszyje ;)
My się nie łudzimy, my się z prawdą godzimy :)
“Z prawdą godzimy” - O tempora! O mores!
Ja jestem Książęciem przez duże K i w rajtuzach nie poginam! A harcerze mają geterki i krótkie spodenki! Nic Wam już nie pomoże - do lamusa do lamusa!
Książęciem powiadasz? :) takim malutkim? :)
To ja z tego wszystkiego zabieram się do lamusa :) może tam spotkam całą reszte… a Adam musi mieć niezły ubaw :)
Jak by się tak pochylić na analizą wypowiedzi Dziewczynki o Dziwnym Pseudonimie to można by wręcz wysnuć, że ta waćpanna daje Ci niedwuznaczne sugestie…
Wiosna w końcu…
Wszak nie wiadomo jakie imago wyjdzie z “poczfarki” - chwytaj więc swą sieć i biegnij na łąkę entomologu… ;-)
dobrze, że nie księżniczki… tak się składa, że ani Ciebie ani Adama nie znam, także cięzko by było wysnuwać dwuznaczne propozycje ;p
hehe.. przez duże “K” to Ty Kamilu masz Koziny ;).
co za tekst.. :))) hehehehe…. :)))
Książęta zamilkli więc i ja powracam na łąkę (do lamusa) :) pozdrowienia dla rajtuzowców :)
Kamil księciem? pffff… przemyśl to chłopcze, twój wizerunek stał się niespójny.
A gdzie coś się kłóci ze sobą? Mogę być dla przykładu Księciem Kozin, Księciem Cyników, Twoim (Zosiu) Księciem, Księciem kogo tam chcesz…
Mogę być nawet Księciem Imago które wyjdzie z Poczfarki ale że nie zwykłem hasać po łąkach a w miejskiej dżungli toteż wątpię żebym ją złapał. Viva la Litzmannstadt! Viva la Koziny!
Muszę się przyznać że zaintrygowała mnie ta aktywność blogowa (a lubię rozwiązywać zagadki) => zapytałem moich szpiegów o to i tamto :).
Więc jeśli były to prawdziwe informacje to Druhno Poczfarko-Kasiu? :) nieźle się zabawiacie z drużyną ;) :
http://www.wszelkie.info/rysiu/zoom_image.php?id_phot=5106
rozłożyło mnie to zdjęcie :].
Och Adam Ty Sherlocku! Żebyś czasem się nie dokopał do jakieś potwornej prawdy :]
Waćpanna Imago skoro nas nie znasz, to jak trafiłaś na nasze blogi? A co gdybyśmy byli grupką nieobliczalnych neonazistów ubóstwiających cannelloni? Czy też postkomunistami którzy wierzą skrycie że Kryszna naprawdę istnieje? Z takimi to nigdy nic nie wiadomo.
Uważać należy na siebie, bo net to zbiorowisko różnego elementu.
Nie wiem do czego Ty się Kamilu poczuwasz, ale że tak to ujmę: “pilnuj swojego bloga” ;) - bo coś tam posucha panuje.. .
Dlaczego też piszesz o mnie (czy o mojej stronie) “nas nie znasz” ? Nie rozumiem :).
Bo Waćpanna Imago pisała do NAS Adasiu.
Czasem mnie rozpieprzasz :]
Drogi Le możesz też zostać księciem łódzkiego punk rocka zawsze.
Dzień dobry Wam: Zaintrygowany i Księciuniu :)
Ojej, no jak to możliwe, że Adam mnie odnalazł…? przecież to było tak trudne jak zrobienie zupki po chińsku w Radomiu… :)
Zupełnie tak jak wejście tutaj; forum, strona przymusiała.net, i blog… tylko, że ja to zrobiłam bez premedytacji i iście szpiegowskiego wątku :) przeczytałam kilka notek Adama, stwierdziłam; mądry chłopak (taaa. a po tym stwierdzeniu znowu dojdzie 3 000 komentarzy, że przyszłam z łąki, bo wiosna…) i że podzielę się z nim tym, co jest dla mnie w harcerstwie jasną stroną mocy, czyli zaproszę go do hkmu’u…
Z racji tego, że potem zostałam wciągnięta w jakże pasjonującą rozmowę o rajtuzach, zostałam. Potem zostałam posądzana o wysuwanie dwuznacznych propozycji. No cóż, człowiek ma dobre intencje, a potem rodzi się z tego kolejny wątek do jakiegoś lamusowatego serialu z wątkiem przyrodniczym.
A na zdjęciu mój ZZ na turnieju chorągwi, podczas robienia najbardziej wesołego zdjęcia. Pozdrawiam.
Cieszę się, że dostarczyłam Wam tyle rozrywki…
Pozdrowienia :P
Grel uważaj żebym nie został Księciem Twojej Siostry, bo wtedy stanę się jednocześnie Twoim szwagrem.
“Księciuniu” mi się nie podoba, bo trąci gumisiami.
Cała reszta poza HKM’em to już ciemna strona mocy? (Na Odyna! co za naleciałości starwarsowe)
Waćpanno Imago nie przeceniaj swoich możliwości na danie nam tu rozrywki - Chrząszcze, Dżdżownice i inne robaki wpadają na te blogi każdego dnia ;]
Jako że Waćpanna Imago zauważyła że nasz Adaś to mądry robaczek, a tym samym sprawiła że ego rzeczonego robaczka sięgnęło zenitu, to w sumie teraz Adam i Koza mogą razem wykupować bilety miesięczne PKP.
Waćpanna Imago też mieszka w “mieście księży i satanistów” - Szczecinie.
Oi Analogs!
ZHR to jedna wielka rodzina gdzie wszyscy się znają, a jeszcze są przecież matrix’owe sposoby… ;). Ale przyznaję - podawanie w różnych miejscach różnych maili podniosło poprzeczkę ;).
Za zaproszenie bardzo dziękuję, wszak sympatyzuję ze wszystkim co Dębowe i około-dębowe - ale - ostatnio zwerbowano mnie do Neo ;) i nie wiem czy mi tam pozwolą w jeszcze inne mafie wchodzić.. ;).
“Wszak sympatyzuję ze wszystkim co Dębowe” - tak, też lubię, jak nie ma grosza zbyt wiele, a chmiel na podniebieniu chciałoby się poczuć…
Leave A Reply