Miało być

Ten wpis miał się ukazać jakieś 2-3 tyg temu jako wrażenia z Taize, jednak nie zebrałem się w końcu by go skrobnąć więc relacja będzie krótka… :).

Było fantastycznie – i jeśli chodzi o ekipę która się zebrała i jeśli chodzi o ludzi których poznaliśmy na miejscu i również jeśli chodzi o samą Pragę, Genewę i Lozannę. Spokojnie mogę każdemu polecić taki wyjazd :). Kapeńkę bledziej na tym tle wypadło samo meritum spotkania młodych.. jak dla mnie było ono trochę “mało konkretne” – no ale chyba więcej nie da się zrobić jeśli w grę wchodzi tyle różnych wyznań chrześcijańskich. (ps. zaskoczyło to 99% zmartwychwstania i 1% krzyża – jeśli chodzi o tematykę całości – nie jestem obecnie w stanie powiedzieć czy to jest ok czy nie).

Wszystkie zdjęcia oczywiście są w tej galerii i w tej galerii :).

Related Articles

1 Comment

madeleine z châtelaine ;PJanuary 23rd, 2008 at 10:57 pm

Nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem czegoś tutaj :-)
Potwierdzam. Wyjazd był wspaniały (z najlepszą firmą przewodnicką ;P )!
To wieczne “Alleluja” na dziesięć głosów, tańce wokół ołtarza i francuskie kazanie, grób Kalwina, o-mało-co-pływanie w jeziorze Genewskim (chociaż nie każdy docenił jego uroki muszę powiedzieć), widok na Mont Blanc, poznawanie nowych słów i języków z innych wszechświatów, odkrywanie na nowo swojej polskiej tożsamości. Dużo mi dało do myślenia spotkanie z protestantami.
Ha! I jeszcze – pomnik Mozarta psychologii :) (czyli J.P.)
ech.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zajrzą.

Leave a comment

Your comment